MĄDRA BABCIA radzi #2: Rozpieszczać czy nie rozpieszczać – oto jest pytanie!

czy rozpieszczac wnuki

Foto: Pixabay

MĄDRA BABCIA radzi to prowadzony przez Beatę Borucką, autorkę bijącego rekordy popularności bloga Mądra Babcia, cykl, który ma ułatwiać życie polskim babciom. Masz problem z wnukami albo dorosłymi dziećmi? Zapytaj o radę Mądrą Babcię!

Dziś nasza Czytelniczka porusza drażliwą kwestię rozpieszczania dzieci drogimi prezentami. Co ciekawe, jako babcia wcale nie jest zwolenniczką takiego podejścia!

Mój 11-letni wnuk jest oczkiem w głowie swoich rodziców. Ja oczywiście też za nim szaleję, ale mam pewien problem. Córka i zięć są dobrze sytuowani i kupują mu praktycznie wszystko, czego zapragnie. Ma już smartfon, telewizor w swoim pokoju, własny tablet, aparat fotograficzny, najdroższe zabawki. Mam wrażenie, że od nas, dziadków, wnuczek oczekuje tego samego. Ja jednak mam z tym problem. Nie chodzi nawet o pieniądze, bo mogłabym sobie pozwolić na kupowanie mu droższych prezentów, ale uważam, że takie podejście zrobi z niego małego materialistę. Tylko że w tej sytuacji my wychodzimy na skąpców. Jak z tego wybrnąć z twarzą?

Iwona

Pomysłowość na wagę złota

Wszechobecny materializm to istotny problem, który pojawia się w coraz lepiej sytuowanym społeczeństwie. Bardzo się cieszę, że pomimo możliwości finansowych, Wy, dziadkowie, chcecie zwrócić uwagę wnuka na inne rzeczy i wartości w życiu. To fantastyczne podejście w dobie wyścigu do „mieć” zamiast „być”.

Można oczywiście wrócić do wychowywania swoich dzieci i spróbować porozmawiać z rodzicami malca, ale to raczej konfliktogenny kierunek i chyba skazany na porażkę. Najlepiej robić swoje i nie martwić się, czy ktoś Was uzna za skąpców.

» Bliscy i znajomi zbyt często proszą cię o pożyczkę, a ty nie wiesz, jak im grzecznie odmówić? Naucz się trudnej sztuki dbania o swój portfel i... spokój ducha!

Z drugiej strony, to fajnie, że dzieciom dobrze się powodzi i mały ma dostęp do nowoczesnych zabawek. Jeśli to zapewniają mu rodzice, to my idźmy pod prąd i połóżmy nacisk na pokazywanie małemu świata, kultury i "archaicznych" zabawek czy gier z naszych czasów.  Mogę podpowiedzieć, co u mnie działa i w jakim kierunku idę wobec wnucząt. Oczywiście, to wymaga większej kreatywności niż wycieczka do sklepu z zabawkami, ale czas pokazuje mi, że warto.

Już stało się tradycją, że na różne okazje kupuję bilety do teatru na ciekawe spektakle dla dzieci. Zaznaczę, że nie są to tanie upominki, bo wyjście z trójką do teatrzyku to wydatek kilkuset złotych - z przyjemnościami okołoteatralnymi.

Na szóste urodziny najstarszemu wnukowi zafundowałam wycieczkę i odwiedziliśmy Legoland. Kosztowne bardzo, ale pozostawiło niezapomniane wrażenia! Mamy też wyjazdy z nutką dydaktyki, czyli zabieramy wnuczęta w ciekawe miejsca, typu skansen, Biskupin, Kraków, Białowieża, Chęciny czy Łańcut. W Polsce są setki ciekawych miejsc do wyboru, z pewnością także w okolicy, gdzie mieszkacie. Ja wycieczkę krajoznawczą zawsze poprzedzam ciekawymi historiami o miejscu, do którego jedziemy, i na zakończenie robię konkurs z wiedzy o celu naszej podróży… z nagrodami, oczywiście! Podczas ostatniego pobytu w Zakopanem nauczyłam wnuka wiersza o śpiącym rycerzu jako symbolu drzemiącego w Polakach patriotyzmu. Pochwalił się tym w szkole, dostał brawa od klasy i złote kropki do dziennika. Był dumny i blady, kiedy mi o tym opowiadał!

pomyslowe zabawy z wnukami

Foto: Pixabay

Zabawki i zabawy, które oferuję dzieciakom, pochodzą z czasów dzieciństwa współczesnych babć, a okres ten nie obfitował przecież w dobrobyt. Zabawa w podchody, szukanie skarbów, robienie widoczków czy ludzików z żołędzi i kasztanów, strzelanie szyszkami z procy, zabawa w przekładanie nitek, gra w gumę, zabawa w ciupy i wszystko, co pamiętamy z naszego dzieciństwa. Prezent w postaci kłębka gumy, kawałka szkła czy pięciu kamyków zapakowany w piękne pudełko budzi ciekawość już w momencie rozpakowania.

Mam nadzieję, ze rozbudziłam w Was kreatywność i zmniejszyłam chęć ścigania się z rodzicami o to, kto podaruje chłopcu droższą zabawkę.

beata borucka_portret

Beata Borucka - zdrowa, szykowna i rozrywkowa Babcia trojga wnucząt: Antka oraz bliźniaków, Stefanii i Gustawa. A jeszcze wcześniej - Mama dorosłej córki Marty. Zawodowo absolwentka Akademii Medycznej, psycholog biznesu. Wieloletni menedżer w międzynarodowych korporacjach, obecnie coach i trener biznesu prowadzący własną firmę szkoleniową.

Autorka poczytnego bloga Mądra Babcia oraz właścicielka bijącego rekordy popularności fan page'a na Facebooku Mądra Babcia, który ma już prawie 20 tysięcy fanów. W wolnych chwilach popełnia rękodzieło, tworząc deski kuchenne zdobione żywicą, które można zobaczyć i kupić na stronie ART energy, gotuje (stąd pomysł na kolejny fan page - Żarcie w dechę) oraz pisze wiersze i poetyckie bajki dla dzieci, które inscenizuje z całą rodziną w domowym Teatrze Za Szafą. Tryska humorem i kocha życie, bo udaje jej się zachować zdrowy dystans do świata. Mieszka w drewnianej chacie w lesie i dobrze jej z tym.

W roku 2017 otrzymała tytuł Kobieta Roku w dziedzinie coaching i edukacja dorosłych.

» Dowiedz się więcej, na temat Mądrej Babci. Przeczytaj wywiad, którego udzieliła nam w przeddzień premiery swojego bloga!

Chciałabyś zadać Mądrej Babci pytanie? Napisz do nas na adres redakcja@polka50plus.pl, a spróbujemy wspólnie rozwiązać Twój problem albo rozwiać wątpliwości na temat współczesnego babciowania. Do odważnych (babć) świat należy!

Polecane artykuły z tej kategorii:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *