Mądra Babcia bez cenzury, czyli 10 pytań do Beaty Boruckiej

10 pytan do beaty boruckiej

Foto: archiwum prywatne Beaty Boruckiej

 

Beata Borucka opanowała Internet! Jej projekt MĄDRA BABCIA zatacza coraz szersze kręgi, a w szeregi nowoczesnych, oświeconych babć odważnie wkracza coraz więcej kobiet.

Od babci do superbabci!

Zaczęło się niewinnie – od fan page’a Mądra Babcia na Facebooku, na którym dzieliła się swoimi przemyśleniami na temat współczesnego babciowania. Tak się poznałyśmy i wtedy też narodził się pomysł wywiadu, który zrealizowałyśmy z okazji tegorocznego Dnia Babci. Portal Polka50plus.pl lubi takie historie o pełnych pasji dojrzałych kobietach, które nie boją się każdego dnia sięgać po więcej, i więcej…

» Kliknij i przeczytaj cały wywiad z Beatą Borucką, czyli internetową Mądrą Babcią!

Później wszystko potoczyło się błyskawicznie. Beata zrealizowała swoją obietnicę i założyła blog Mądra Babcia, gdzie w dowcipny, ale też szczery do bólu sposób opisuje świat, który ją otacza. W mgnieniu oka liczba jej fanów na Facebooku urosła do ponad 50 tysięcy! Równolegle powstała też facebookowa grupa Mądre Babcie – jedyna i największa społeczność polskich babć – zrzeszająca już niemal 11 tysięcy członkiń.

Wisienką na torcie było napisanie książki “Mądra Babcia” – jedynej o babciach i dla babć. W tym nietypowym poradniku opowiada z typowym dla siebie humorem, jak kochać wnuki do szaleństwa i nie zwariować! A to jeszcze nie koniec – w przygotowaniu są kolejne książki, a nawet… sztuka teatralna!

Sprawczyni całego zamieszania za każdym razem skromnie podkreśla, że nie byłoby tego wszystkiego, gdyby nie to, że tak wiele dojrzałych Polek szaleje za swoimi wnukami. Być może tak, ale gdyby nie jej odwaga, charyzma i bezpośredniość, polskie babcie nie miałyby gdzie się jednoczyć.

Postanowiłam więc zadać Beacie Boruckiej 10 dziwnych, a czasem nawet niedyskretnych pytań, żeby przekonać się, jaka naprawdę jest Mądra Babcia!

P.S. Koniecznie przeczytajcie do końca, bo mamy dla was niespodziankę!

Mądra Babcia w ogniu pytań

1. Jaka cecha twojego charakteru najbardziej irytuje twoich bliskich?

Są takie dwie cechy, które nawet mnie by irytowały, gdybym była swoją znajomą! Jedna to gadatliwość, a druga to wpieranie jak w chorego jajko.

Rzeczywiście gadam dużo, uwielbiam opowiadać historie i anegdoty, a ciszę uważam za porażkę towarzyską. Córka mówi, że bez przerwy „rzygam tęczą”. A z tym wpieraniem to jest tak, że jak wymyślę, że coś jest dla kogoś dobre, to go potrafię zamordować przekonywaniem i łatwo się nie poddaję!

2. Czy jest coś, co zrobiłabyś kompletnie inaczej, gdybyś mogła cofnąć czas?

Ja bardzo lubię swoje życie i wszystkie doświadczenia. Nawet ostatnio powiedziałam mojemu partnerowi, żeby załatwił na moim pogrzebie piosenkę „Niczego nie żałuję”, czyli „Non, je ne regrette rien” Edith Piaf.

Jest natomiast jedna rzecz, którą zrobiłabym inaczej. Poszłabym na studia aktorskie. Ale będę miała okazję wystąpić na scenie. Tylko tobie zdradzę, że zobaczycie mnie w spektaklu „Mądra babcia w opałach klimakterium”, z którym ruszamy w Polskę już 4 września…

3. Trzy rzeczy, bez których nie ruszasz się z domu, to…

Portfel, chusteczki i woda, a od czasu rozwoju telekomunikacji niestety też telefon.

4. Czy masz jakąś wstydliwą słabość? Może śpiewasz przeboje disco polo pod prysznicem, pasjami zaczytujesz się w kiepskich romansidłach, wzruszasz się na reklamach albo kolekcjonujesz maskotki Hello Kitty?

Nie wiem, czy ta słabość jest wstydliwa, ale uwielbiam oglądać po kilkanaście razy filmy, które lubię. Znam je na pamięć, a mimo to sprawia mi to ogromną radość. Czekam na ulubione dialogi czy sceny. Repertuar jest też jakby osobliwy: „Pan Wołodyjowski”, „Giuseppe w Warszawie”, „Pół żartem, pół serio”, „Znachor”, a z bardziej współczesnych to “Seksmisja” i „Chłopaki nie płaczą”. Czytam też z upodobaniem książki, które znam. Wracam zawsze do Joanny Chmielewskiej i Kornela Makuszyńskiego. Jak widzisz, przeważa upodobanie do humoru…

Ale z tymi maskotkami, to niemal trafiłaś! Z miłości do postaci Marilyn Monroe mam mnóstwo gadżetów z jej wizerunkiem. Szczytem mojego kolekcjonerstwa jest naszyjnik z miniaturami jej fotografii zdobyty w Londynie na pchlim targu wiele lat temu.

Psst, i jeszcze jedno – jak nikt nie widzi, robię sobie kanapkę ze skwarkowatym smalczykiem i czosnkiem…

5. Co zrobiłabyś dzisiaj, gdyby jutro świat miał się skończyć?

Zaprosiłabym rodzinę, przyjaciół, wszystkich znajomych i wszystkie moje babcie z Facebooka na wielką biesiadę z pysznym jedzeniem, tańcami i śpiewami! Poczekalibyśmy sobie razem na rozwój wydarzeń. Swoją drogą, jestem ciekawa, kto by przyszedł.

A drugi pomysł bardzo bliski mojemu podejściu do życia, jaki mi się nasuwa, jest taki, że w dniu, gdy dowiedziałabym się, że nas to czeka, zrobiłabym wszystko, żeby temu zapobiec! Jestem obsesyjnie nastawiona na działanie i do końca się nie poddaję.

6. Jaki aktor jest twoim ideałem mężczyzny?

Ja generalnie kocham mężczyzn jako zjawisko przyrody. Bliscy twierdzą, że uwodzę każdego faceta, który znajdzie się bliżej niż metr ode mnie!

Jeśli jednak chodzi o ich typy urody, to ja mam takie dwa skrajne upodobania. Jeden to „włoski mafioso”, czyli brunet z ciemnym zarostem i dywanikiem na klacie, a drugi to… taki à la Książę Harry, czyli angielski rudzielec. Z aktorów zatem wychodzi mi Pierce Brosnan i Michał Bajor.

Bliższy jest mi natomiast pociąg do postaci, a nie samej powłoki cielesnej. I tutaj jestem zakochana w postaci Bogumiła Niechcica z „Nocy i dni”. Święty człowiek, choć nie pozbawiony słabości, kochający bezgranicznie rozhisteryzowaną neurotyczkę. To jest mój ideał!

7. Czy masz albo chciałabyś mieć tatuaż?

Jestem gotowa na różne szaleństwa, ale akurat nie lubię zmieniania ciała na stałe w podążaniu za chwilową modą czy zachcianką. Zupełnie niepotrzebnie w młodości przekłułam uszy, bo była moda na kolczyki. Dzisiaj kolczyki omijam szerokim łukiem, a dziury pozostały.

Uważam, że najbardziej zdobi nas nasze wnętrze, i wolę tatuować sobie na życiorysie fajne zachowania wobec ludzi, a nie obrazki na ciele.

8. Dużo w życiu podróżowałaś, ale ostatecznie osiadłaś w Polsce, w leśnej chatce. Czy to jest twoje miejsce na ziemi? A może gdybyś miała nieograniczony budżet, zamieszkałabyś gdzie indziej?

To prawda, znalazłam swoje miejsce na ziemi, a w zasadzie to do niego wróciłam. W miejscu, gdzie mam dziś domek, spędzałam każde wakacje przez 15 lat mojego życia. To była taka hurtownia letnia dzieci z całej rodziny i znajomych. Drewniane domki w środku lasu, wynajmowane przez rodziców na wakacje, bez kanalizacji i bieżącej wody. Była nas kilkuosobowa banda, pod opieką cudownych babć.

Co ciekawe, po latach rozpierzchnięcia się po świecie część bandy wróciła tutaj i mamy domy koło siebie. Wróciliśmy do dziecięcych przyjaźni i znów biesiadujemy raz u jednych, raz u drugich. To niesamowite, że wszystkich to miejsce przyciągnęło ponownie! Moje wnuki też uwielbiają tu spędzać czas i zawsze pytają, kiedy ich zabiorę „na działeckę”. Bez względu na budżet, nie zamieszkałabym gdzie indziej!

9. Czy masz jakieś nietypowe fobie?

Ja raczej jestem antylękowa i antyfobijna. Jedyne, co mnie dopadło, to arachnofobia, czyli strach przed pająkami. Załatwiła to moja kuzynka, która w dzieciństwie straszyła mnie, że jak nie będę spać, to przyjdzie pająk i mnie zabierze. Dzisiaj jest lepiej, bo mieszkając w lesie, trudno uniknąć spotkań z tymi stworami. Na mniejsze już nie reaguję, ale większe nadal wywołują u mnie histerie i zwiewam z krzykiem. To jest zawsze zabawne, nawet dla mnie.

10. Czy Mądra Babcia popełnia błędy wychowawcze w relacjach ze swoimi wnukami? Może przyznasz się do jakiegoś grzeszku 😉 ?

No pewnie! Nawet kilka wpadek opisałam szczerze w książce. Nie są to może błędy wychowawcze, a bardziej takie bezmyślne skuchy.

Zdarza mi się proponowanie czegoś dzieciom bez ustalenia z rodzicami, którzy mieli inne plany na weekend czy popołudnie.

Czasami wyrwie mi się frywolne słówko, które dzieciaki oczywiście chwytają w lot, a później rodzice słyszą, że coś jest „syfiarskie” albo „ty pałko drewniana” czy nawet „sraty, taty”. Co tam, jak jesteśmy bez cenzury, to i moja „dupa sałata” wpisuje się w konwencję wywiadu!

Ponadto moja córka często dworuje z mojego „mięczakostwa”, czyli ulegania malcom i np. podawania śniadania wedle zamówień czy wyprawy na lody w samym środku sprzątania. Kompletnie rozwala mnie natomiast, jak któreś z nich płacze – bez względu na przewinienie utulam i załatwiam sprawę, jak rozpacz minie.

Rabat na książkę “Mądra Babcia”

Powyższe wyznania to tylko początek! Bestsellerowa książka Beaty Boruckiej “Mądra Babcia” pełna jest takich soczystych smaczków. Można się z niej dowiedzieć na przykład, co łączy babcię ze smogiem (nie mylić ze smokiem!) oraz jaka była najskuteczniejsza metoda antykoncepcji w PRL-u!

konkurs madra babcia

Książka każdego dnia podbija serca kolejnych babć, a także ich dorosłych córek, koleżanek i sąsiadek! Jeśli chcesz do nich dołączyć, koniecznie sięgnij po poradnik Beaty Boruckiej.

Autorka książki przygotowała dla was niespodziankę!

Kupując teraz poradnik “Mądra Babcia”
na stronie sklep.madrababcia.pl,
otrzymasz na książkę
RABAT 10 ZŁ!

Zamiast 47 zł zapłacisz 37 zł!

Internautki, które już czytały, chwalą i polecają, a wydawca sprzedaje już 4. nakład, więc na pewno warto!

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *