Jaki kolor ścian wybrać do salonu, a jaki do sypialni?

probnik kolorow

Foto: Pixabay

Kupując farby do malowania ścian w mieszkaniu, zwykle kierujemy się swoim gustem. Bardzo słusznie, ponieważ wnętrze ma się podobać przede wszystkim nam i nikomu nic do tego. Z drugiej strony warto zdawać sobie sprawę, że kolor ścian w pomieszczeniu wpływa na nasze samopoczucie i nastrój, a nawet na nasze relacje z bliskimi i niektóre procesy fizjologiczne! Zjawisko to ma nawet swoją nazwę: psychologia barw.

Generalna zasada mówi, że ciepłe kolory pobudzają i ożywiają, a chłodne – wyciszają. Biel jest neutralna, więc może stanowić bezpieczne tło dla pozostałych aranżacji. Trzeba się zatem poważnie zastanowić, zanim zdecydujemy się na konkretny odcień farby do salonu, sypialni czy kuchni. Ważne jest bowiem nie tylko to, czy kolor z próbnika będzie się dobrze komponował z meblami i dodatkami, ale także, jaką funkcję ma spełniać pomieszczenie, które nim pomalujemy. Każdy pokój rządzi się swoimi prawami, w każdym, chcąc nie chcąc, czujemy i zachowujemy się inaczej, a za pomocą barw na ścianach możemy mieć nad tym większą kontrolę. Odłóżmy więc na moment swoje upodobania i subiektywne odczucia i z niejako naukowego punktu widzenia spróbujmy odpowiedzieć na pytanie: na jaki kolor pomalować ściany w różnych pomieszczeniach w naszym domu?

» Światło też wpływa na nasze samopoczucie! Kliknij i przeczytaj, jak oświetlić mieszkanie, żeby każde pomieszczenie najlepiej spełniało swoją funkcję!

Kolor ścian do salonu

W tak zwanym “dużym pokoju” przebywamy najczęściej, najdłużej i… najliczniej. Tutaj przeważnie spożywamy posiłki, bo salon jest zwykle również jadalnią, tutaj odpoczywamy przed telewizorem, tutaj też przyjmujemy gości. Można z tego wysnuć prosty wniosek, że panująca w salonie atmosfera powinna sprzyjać jedzeniu, zabawie i relaksowi. Najłatwiej osiągnąć to za pomocą odpowiedniego koloru ścian, choć prawda jest taka, że nawet jeśli nie planujemy generalnego remontu, możemy podkręcić nastrój odpowiednimi dodatkami w świadomie dobranych kolorach. Zatem jakie barwy najbardziej pasują do pokoju dziennego?

Najlepiej postawić na cieplejsze odcienie. Czerwień pobudza apetyt i wspomaga procesy trawienne, więc w jadalni sprawdzi się doskonale. Dobrym i zdecydowanie mniej agresywnym wyborem będzie również żółty i pomarańczowy, które dodają energii i nastrajają optymistycznie. Nic dziwnego, słoneczne odcienie przeważnie wywołują uśmiech na naszych twarzach. To ważne podczas wspólnego biesiadowania przy stole. Z drugiej strony nie są to kolory sprzyjające relaksowi na kanapie, chociaż prawda jest taka, że odpoczynek przed migającym ekranem telewizora trudno nazwać wyciszeniem, więc i kolor farby na ścianach może być mniej stonowany. Jeśli jednak mimo wszystko boimy się takich wyrazistych kolorów na ścianach, możemy postawić na coś bezpieczniejszego – choć nadal w ciepłej tonacji. Do salonu polecane są także beże i ecru, na których tle doskonale prezentują się różne dodatki: ciemne meble, obrazy, lustra, zasłony. Odważniejszym rozwiązaniem jest róż, trzeba tylko skonsultować jego wybór z mężem.

Foto: Pixabay (6x)

Jak pomalować sypialnię?

Pamiętając, że chłodne kolory wyciszają i sprzyjają relaksowi, wybór powinien nasuwać się sam. Do pomalowania ścian w sypialni najlepiej użyć farb w odcieniach niebieskiego, zielonego i szarego. Ten pierwszy pomaga się skupić, więc w błękitnej sypialni dobrze się czyta, a to, co przeczytamy, na dłużej zapadnie nam w pamięć, bo badania naukowe dowiodły, że kolor niebieski sprzyja także nauce. Zielone ściany w sypialni to strzał w dziesiątkę. Nie trzeba być dekoratorem wnętrz, żeby domyślić się, że relaksacyjne właściwości barwa ta zawdzięcza skojarzeniom z przyrodą. Trudno wszak wyobrazić sobie lepsze miejsce do odpoczynku niż las czy łąka. Co ciekawe, naukowcy przekonują, że zieleń chroni także przed koszmarami, więc wybór staje się prosty. Szarość z kolei jest ostatnio szalenie modna. Wiele osób decyduje się na nią głównie dlatego, że podobnie jak biel jest bardzo uniwersalna i stanowi świetną bazę do aranżowania przestrzeni niemal w każdym pomieszczeniu. W sypialni sprawdzi się o tyle, że jasne odcienie szarego rzeczywiście pozwalają się zrelaksować, a ciemne zwiększają pewność siebie, co jest niezwykle ważne zwłaszcza w przypadku osób, które mają tendencję do wstawania lewą nogą i marudzenia od samego rana. Propozycją dla odważnych jest także czerwień i fiolet. Ta pierwsza sprzyja namiętności, której w sypialni nigdy nie powinno brakować, zaś kolor fioletowy wycisza i wspomaga medytację, więc dla fanek jogi trenujących zaraz po przebudzeniu będzie jak znalazł.

» W sypialni ważny jest też zapach. Odpowiednio dobrany pomoże ci się zrelaksować. Kliknij i sprawdź, jak w prosty sposób przygotować ekologiczny odświeżacz powietrza do twojego domu!

Pamiętajmy jednak, żeby zawsze przełamywać wybrane kolory dodatkami w innych barwach. Co za dużo, to niezdrowo, nawet w przypadku tak bezpiecznych odcieni, jak błękit czy zieleń. Za dużo niebieskiego sprawi, że sypialnia stanie się zimna i nieprzyjemna, nadmiar zielonego uspokoi nas tak bardzo, że odechce nam się robić cokolwiek, a w za bardzo szarej sypialni możemy odczuwać smutek. Nie wspominając już o umiarkowaniu w stosowaniu czerwieni i fioletu. Pierwsza niezbyt dobrze wpływa na nerwusów, a drugi – na melancholików, których może przyprawiać o stany depresyjne.

Foto: Pixabay (6x)

Polecane artykuły z tej kategorii:

6 komentarzy

  1. Ammy pisze:

    Szarości też świetnie wyglądają. W połączeniu z innymi odcieniami potrafią stworzyć niebanalne wnętrze. Mnie sie coś takiego bardzo podoba https://www.sniezka.pl/inspiracje/kolory-inspiruja/radosny-zolty-1

    • Polka50plus.pl pisze:

      Dokładnie tak, właśnie o tym pisaliśmy – szary, podobnie jak biały, to idealna baza startowa. Rzeczywiście świetnie komponuje się z żółtym (jak na tym zdjęciu, które podrzuciłaś), ale ciekawie też na przykład z różem. I wcale nie robi się cukierkowo czy babsko!

  2. Ewelina pisze:

    Malować na jasno! Polecam najczystszą śnieżną biel. To świetny basic pod każde dodatki i meble.

    • Polka50plus.pl pisze:

      To najlepsze wyjście na lata – nie znudzi się, bo zawsze można kombinować z dodatkami, nie wyjdzie z mody, bo to klasyk. Do tego powiększa pomieszczenie i rozjaśnia je. Dla tych, którzy lubią zrobić remont raz i na lata mieć z głowy, to najwygodniejsza opcja. Trzeba tylko pamiętać, żeby wybrać dobrą jakościowo farbę: ładnie kryjącą, zmywalną i dobrze by było, żeby dość powszechnie dostępną. Wtedy w razie czego łatwo będzie dokupić wiaderko, gdyby później trzeba było coś domalować.

  3. melma pisze:

    pokój syna malowaliśmy satynowa Snieżką, robiliśmy kolorowe pasy na ścianach, wygląda to bardzo efektownie

    • Polka50plus.pl pisze:

      Tak! To świetny pomysł. Rzeczywiście wygląda to szalenie efektownie, a przy tym elegancko. Do tego sprawia, że pomieszczenie wydaje się wyższe (pod warunkiem, oczywiście, że pasy biegną pionowo).

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *