6 powodów, dla których lepiej nie spać z kotem…

spanie z kotem w lozku

Foto: Pixabay

Mówi się, że połowa właścicieli kotów i psów śpi ze swoimi pupilami, a druga połowa się do tego nie przyznaje. Badania naukowe są bardziej konkretne i raczej nie ma w nich miejsca na kłamstwa: ponad 60% osób mieszkających pod jednym dachem z kotem dzieli z nimi również łóżko. Nie wiadomo wprawdzie, czy jest to decyzja ich czy bardziej ich czworonogów, ale fakt pozostaje faktem: futrzaki mają wstęp wolny do naszych sypialni, a nawet na nasze poduszki.

Spanie z kotem w jednym łóżku to bardziej reguła niż wyjątek. Czy jest to zatem wyjątkowo niezdrowe czy przeciwnie: niesie ze sobą wyjątkowe korzyści?

» Kochasz zwierzęta? A byłaś już we wrocławskim zoo? Kliknij i przeczytaj, dlaczego warto się tam wybrać bez względu na pogodę i porę roku!

Nasuwa się jednak pytanie: czy takie połączenie jest zdrowe? Czy wpuszczając kota do naszego łóżka, zapewniamy sobie tylko miłe i ciepłe towarzystwo, czy może narażamy się na niebezpieczeństwo? Wiadomo, że zwierzęta mogą być źródłem wielu chorób – czy ryzyko zarażenia się nimi wzrasta, gdy śpimy w jednej pościeli z poczciwym mruczkiem? Mówiąc krótko: czy można spać z kotem w łóżku?

Okazuje się, że taka pobłażliwość dla naszych (albo kocich) widzimisię ma sporo wad, z których nie każdy właściciel czworonoga zdaje sobie sprawę. A powinien, bo…

1. Koty powodują bezsenność

Miło jest zasypiać z miękkim futrzakiem wtulonym w nasz krzyż i cudownie go rozgrzewającym. Na tym jednak błogość zwykle się kończy, bo o ile koty rzeczywiście ułatwiają nam zasypianie, o tyle w nocy często całkiem skutecznie utrudniają nam sen. Walczą o miejsce na naszej poduszce, szturchając nas w głowę, albo wciskają w różne zakamarki (np. w zgięcia kolan), szukając przytulnego miejsca do spania. W jeszcze gorszej sytuacji są właścicielki więcej niż jednego mruczka, bo kociaki często nabierają w nocy ochoty na zabawę, zupełnie nie przejmując się, że gospodyni łóżka próbuje spać i niekoniecznie odpowiada jej fakt, że czworonożne łobuzy skaczą jej po głowie i plecach.

koty w lozku

Foto: Pixabay

Nawet jeśli możemy poszczycić się wyjątkowo twardym snem, nocne kocie harce nie pozostają bez wpływu na jego jakość. Wcale bowiem nie musimy się całkowicie wybudzić, żeby rano czuć się niewyspanymi. Wystarczy, że nasz spokój w nocy będzie w jakiś sposób zakłócany, a trudniej będzie nam solidnie wypocząć. Wędrujące i skaczące po łóżku koty zaburzają rytm naszego snu, a jeśli będzie się to zdarzać często, możemy czuć się tak, jakbyśmy cierpiały na bezsenność. A to już bardzo poważna sprawa.

» Jaki charakter mają poszczególne rasy kotów? Które lubią poszaleć, a które cały dzień wylegują się na kanapie? Poznaj naszą listę 6 ras kotów idealnych dla kobiety dojrzałej!

2. W kotach “mieszkają” pasożyty

Zacznijmy od tego, co na zewnątrz. W miękkim, cieplutkim kocim futrze lubią kryć się pchły i kleszcze, które chętnie wykorzystają okazję i przewędrują w nocy ze zwierzaka na człowieka. Postarajmy się zatem, żeby nieproszeni goście nie mieli na naszych pupilów wstępu. Na szczęście w sklepach jest całkiem sporo różnych środków, które odstraszą intruzów i zabezpieczą nas przed pogryzieniem, a w dalszej perspektywie przed choćby zarażeniem groźną boreliozą.

Zanim wpuścimy kota do naszego łóżka, upewnijmy się, że jest jedynym zwierzęciem, które do niego wejdzie…

Nie możemy także zapominać, że pasożyty mogą gnieździć się także we wnętrzu kota. Szczególnie często dzieje się to w przypadku mruczków, które bez ograniczeń wychodzą na zewnątrz. Takie czworonogi należy regularnie, czyli mniej więcej co 3 miesiące, odrobaczać. I nawet stosując tę zasadę, dobrze by było jednak zrezygnować z zapraszania kotów do łóżka.

» Kleszcze, komary, pająki, osy… Czy wiesz, jak się przed nimi chronić? Dowiedz się, jak rozpoznawać ukąszenia owadów oraz jak ich unikać i leczyć!

3. Koty roznoszą choroby

Pierwsza przychodzi nam na myśl toksoplazmoza. Rzeczywiście, z jej powodu ze spania z kotem powinny zrezygnować kobiety w ciąży i te, które ciążę planują. Pamiętajmy jednak, że po pierwsze – toksoplazmozą można zarazić się również choćby jedząc nieumyte warzywa, a po drugie – nie jest to jedyna choroba, jaką mogą nam “sprzedać” nasi pupile. Szczególnie kłopotliwe są choroby skórne, np. grzybica czy świerzbowiec, dlatego upewnijmy się, że nasz zwierzak jest zdrowy, zanim pozwolimy mu z nami spać.

4. Koty są niebezpieczne dla alergików

Tutaj chyba nie trzeba komentarza. Lepiej nie i koniec. Po co kusić los?

Antyalergiczne, łatwe w czyszczeniu materace i pościel to dobre rozwiązanie dla osób cierpiących na różne uczulenia. Nie zmienia to jednak faktu, że nawet jeśli zaopatrzą się one w takie udogodnienia, nie powinny spać z kotami w łóżku.

» Masz psa? W takim razie koniecznie przeczytaj, jakie jedzenie pod żadnym pozorem nie powinno stanowić elementu jego diety!

5. Spanie z kotem jest niehigieniczne

Prawdopodobnie ten właśnie argument najczęściej wysuwają zdeklarowani przeciwnicy spania ze zwierzętami w jednym łóżku. Trudno się z nim nie zgodzić. Koty, które często wychodzą na spacery, siłą rzeczy wnoszą do naszej pościeli sporo brudu. Zresztą, wcale nie muszą bywać na zewnątrz – wystarczy, że zgubią w łóżku trochę zakurzonej sierści, która jest doskonałą pożywką dla roztoczy.

roztocze lozko

Foto: Pixabay

6. Koty mogą powodować uduszenie

Oczywiście nie zrobią tego celowo. Szkopuł w tym, że kociaki uwielbiają kokosić się na naszych poduszkach i wtulać się w nasze głowy. Co tam wtulać, one najchętniej weszłyby nam na głowę! O ile jednak nawyk ten jest dla zdrowej, dorosłej osoby po prostu irytujący, o tyle dla dziecka czy naszego schorowanego, osłabionego, starszego rodzica może być śmiertelnie niebezpieczny. Leżący na ich głowach kot może zwyczajnie odciąć dopływ powietrza, a oni mogą nie mieć siły, żeby się wyswobodzić.

Koty nie zrobią nam krzywdy podczas snu celowo. Jednak gdy pozwolimy im spać z dziećmi lub słabymi, chorymi osobami, nietrudno o nieszczęśliwy wypadek.

Jak widać, spanie z kotem ma sporo wad. Czasem można na nie przymknąć oko, kiedy indziej można próbować im zapobiegać, w jeszcze innych przypadkach lepiej nie brać kota do łóżka w ogóle. Jest jednak jeden bardzo istotny powód, dla którego warto spać z kotem. Jeśli bowiem jest zdrowy, zadbany i dobrze wychowany, to…

Spanie z kotem ma działanie terapeutyczne!

Bliskość naszego pupila w nocy umacnia naszą przyjaźń. Poza tym wtulone w człowieka zwierzę pozwala mu się wyciszyć i uspokoić oddech przed zaśnięciem. Dzięki mruczącym koło naszego ucha kotom jesteśmy mniej zestresowane, a jeśli cierpimy na jakieś choroby, możemy szybciej wyzdrowieć.

Rachunek jest prosty: 6 wad przeciwko jednej zalecie. Niby przeważają głosy przeciwko spaniu z kotem w jednym łóżku. Czy jednak na pewno wszystkie te argumenty mają tę samą wagę? Jakie jest wasze zdanie?

dojrzala kobieta z kotem

Foto: Pixabay

» A może wolisz psy? Jeśli tak, to kliknij i poznaj 15 ras psów dla dojrzałych (i wymagających) kobiet!

Polecane artykuły

9 komentarzy

  1. yumi pisze:

    1 – kot, który skacze po Tobie w nocy to kot, który nie został (jeszcze) przystosowany do życia w Twoim domu. Koty nie są zwierzętami nocnymi, przesypiają między 12 a 20 godzin na dobę. Grunt to: a) wybawić zwierzaka o zmierzchu, kiedy jest najbardziej aktywny b) przyzwyczaić, że w nocy nie wstajesz i już. Kładzenie się w zgięciu kolan może być trochę problematyczne, ale to też kwestia dogadania się z kotem – one rownież nie lubią leżeć w miejscach, gdzie łatwo oberwać. Moja starsza uznała to za dobry powód, żeby wcale z nami nie spać, a młodszy wybrał górną część materaca między naszymi poduszkami.
    2, 3 i 5 to tak naprawdę jeden powód – higiena. Jak już ktoś pisał, wypuszczanie kota na samodzielne spacery po okolicy jest dosyć kontrowersyjne… ale jeśli już ktoś to robi, to zakładam, że stosuje obroże antypchle, regularnie odrobacza, wyciąga kleszcze na bieżąco, nie jest akurat w pierwszym trymestrze ciąży i… no tak, nie śpi ze swoim kotem. Koty świetnie dbają o swoją higienę, ale mogą nam “sprzedać” chorobę przyniesioną od kolegi z podwórka, tak samo jak psy obwąchujące na spacerach wszystko i wszystkich :).
    4 – jeżeli ktoś jest mocno uczulony na kocią ślinę, samo nie spanie z mruczkiem nie załatwi sprawy – taka osoba nie powinna niestety w ogóle mieć kota.
    6 – to są ekstremalne przypadki, zwykle wynikające z “wyjątkowości” ofiary np. bezdech senny, ciężka choroba, ewentualnie bycie niemowlęciem (to ostatnie to też trochę przesąd ale OK, nie wytłumaczysz kotu, że 5-miesięczne dziecko nie jest w stanie go zepchnąć). To trochę tak, jakby powiedzieć, że nie należy prowadzić samochodu, ponieważ możemy za kierownicą dostać ataku serca i spowodować wypadek – argument na siłę ;).

    Wniosek: jeśli masz kota wychodzącego, cierpisz na bezdech senny lub ciężką chorobę płuc, zastanów się czy na pewno chcesz spać ze zwierzakiem. Jeśli kot jest domowy – licz się z tym, ze będziesz trochę częściej zmieniać pościel, bo oczywiście będą w niej kocie kłaki. I kolorowych snów 🙂

  2. Za Zu pisze:

    Przeczytałam to wszystko i zastanawiam się dlaczego do tej pory nie napisał nikt o szkodliwości spania i w ogóle przebywania ludzi ze zwierzętami kotami psami jaki to ma na nich zły wpływ.

  3. Onryu pisze:

    Szczerze dawno nie czytałam takiego steku bzdur. Odnoszę wrażenie ze artykuł napisał jakiś antykociarz.
    Zacznijmy od tego ze wypuszczanie kota z domu ba „spacerki” samo w sobie jest szczytem głupoty i nieodpowiedzialności. Naraża to zwierzr na utratę zdrowia i życia.
    Po drugie uduszenie przez kota? Jakoś ciężko mi w to uwierzyć. Człowiek spiac czuje ze traci oddech i brakuje mu tlenu przez co się wybudza. Najnormalniejsza reakcja obronna organizmu której doświadczyłam pare razy przyduszajac się poduszka przez sen.
    Kot powodujący bezsenność? Kolejna bzdura warta co najwyżej wyśmiania.
    Owszem koty są zwierzętami głównie żyjącymi nocą jednak niewiele ma to wspólnego ze wspólnym spaniem które rzekomo powoduje problemy ze snem. Właścicieli kotow nic tak nie wycisza i nie uspokaja do snu jak ciepło i mruczenie naszego pupila. Ja osoboscie mam problem żeby zasnąć bez mojego kociaka a z nia śpię najlepszym snem pod słońcem.
    Koty są niebezpieczne dla alergikow
    Zacznijmy od tego … jakim geniuszem trzeba być żeby będąc alergikiem brać kota 🙂
    Koty roznoszą choroby? Twój współpracownik mąż czy dziecko również.
    Pchły i kleszcze ? Kleszcze każdy może złapać po za tym wracamy tu głównie do punktu o nieodpowiedzialności wypuszczania kota samopas.
    Pchły dzieła się ja ludzkie o zwierzęce. Zwierzęce pchły nie przechodza ja ludzi bo mamy za mało „futra” aby one mogły żyć na naszym organizmie.
    Inne pasożyty? Sadze za każdy odpowiedzialny właściciel odrobacza swojego pupila i chodzi na wizyty kontrolne do zwierzęcego lekarza zwanego weterynarzem.
    Brak higieny? To chyba jedyny argument mający to tak naprawdę jakiś sens. Bo jednak pupil grzebie w kuwecie jednak tez się myje a łapki i sierść są oczyszczane w domu na wielu innych meblach nie tylko ba lozku także wychodzi na to ze posiadanie kota samo w sovie jest niehogiczniczne. Dobrej nocy

  4. Anna pisze:

    Ja pikole…..skąd te farmazony????? Bzdura goni bzdurę. Chyba ktoś chciał zabłysnąć ale coś nie poszło. Brakuje tylko jeszcze informacji że czarny kot to dzieło szatana. Może warto mniej pić albo ograniczyć co….?

  5. Jezabel pisze:

    Chryste co za bzdury…
    Niech autorka artykułu nie zapomni po jego napisaniu przetrzeć klawiatury kompa chlorem i spirytusem dla pewności a najlepiej niech nim wyczyści gruntownie całe mieszkanie zamiast pisać idiotyczne artykuły…

    • Polka50plus.pl pisze:

      Dziękujemy za komentarz 🙂 A zdradzisz, z którym konkretnie argumentem się nie zgadzasz? Z tym, że jeśli nie będziemy odpowiednio dbać o naszych pupili, to mogą się z nami podzielić kleszczem albo innym intruzem? A może z tym, że alergicy nie powinni spać z kotami – jeśli są na ich sierść uczuleni? A może z tym o niebezpieczeństwie uduszenia? Zdarzają się takie sytuacje, nietrudno znaleźć artykuł na ten temat, jednak nie będziemy podsuwać tu szokujących linków. To są oczywiście przypadki sporadyczne, niemniej zdarzyły się i nie sposób z tym dyskutować. Ale spokojnie – my nie namawiamy do niespania z kotem, podobnie jak nie namawiamy do zapraszania pupila do łóżka. Każdy ma swoje przyzwyczajenia, każdy stawia granice tam, gdzie mu najbardziej odpowiadają – i nikt tego nie zmieni. Ba, nawet nikt nie powinien tego zmieniać! My zresztą też przytoczyliśmy koronny argument na to, że zadbanemu, zdrowemu kociakowi można pozwolić wdrapać się na łóżko. Mamy nadzieję, że przeczytałaś artykuł do końca 😉 A co do czyszczenia klawiatury, to w pełni się z Tobą zgadzamy! Jak najbardziej powinno się to robić! Nie wiemy wprawdzie, czy mieszanka chloru i spirytusu się do tego nadaje, ale na pewno trzeba czyścić klawiaturę komputera często. Wiele osób dziwi się, jakim siedliskiem bakterii mogą być te niewinne guziczki… Pozdrawiamy!

  6. Marfa pisze:

    Ale głupoty mam kota i śpij co noc ze mną od pięciu lat i jest fantastycznie.Gotuje ze mną poprostu wszystko ze mną robi ponieważ jest członkiem rodziny.

    • Polka50plus.pl pisze:

      W przypadku zdrowej osoby i zdrowego, wypielęgnowanego zwierzaka z pewnością nie ma aż tylu przeciwwskazań. Nie zawsze jednak jest tak różowo. Bez dwóch zdań nasi pupile są członkami naszych rodzin i oby wszyscy je tak traktowali 🙂 Czasem jednak każdy członek rodziny powinien mieć swoje łóżko – przecież cała rodzina nie sypia raczej na jednej kanapie 😉

  7. mi_mi pisze:

    Kocham zwierzęta, ale nigdy z nimi nie spałam, uważam, że to niehigieniczne. Mam dwa psy i nie pozwalam im wchodzić do łózka, a już jak ktoś ma kota, który najpierw grzebie w kuwecie, a potem spaceruje po blacie w kuchni albo po poduszce, to mi się słabo robi!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *